Po tylu latach czekania nareszcie miałam okazję zrobić zadania z pandorią. Misje te mnie naprawdę zaskoczyły pod względem fabularnym jak i graficznym.
Wyruszamy do Pandorii po to, aby uratować czwartego jeźdźca dusz, Anne.
Zaginęła jadąc wraz ze swym koniem, Concordem, jadąc do Francji na zawody. Od tego czasu nikt o niej nie słyszał.
Po naradach w druidzkim kręgu udajemy się do Doliny Dinozaurów w sekretne miejsce, by strażnik użczył nam magicznego kawałka, niezbędnego do podróży do różowej krainy
Nasze poczynania śledzą drony Dark Core
Musimy zabrać ze sobą konia początkowego, ponieważ według druidów tylko on jest w stanie przetrwać w Pandorii
Gdy znaleźliśmy Anne okazuje się, że nie jesteśmy w stanie jej uratować. Oprócz niej spotykamy jeszcze jedną osobę.
Pojawia się Darko, pracujący dla DC złoczyńca, który chce nam oczywiście przeszkodzić.
Przyzywa on samego Garnoka, potwora, którego Jeźdźcy dusz starają się pokonać. Bierzemy udział w wyścigu, by uciec, a próbóje nas powstrzymać morska bestia.
Kiedy udaje nam się uciec do Kręgu i myślimy, że już po wszystkim, Darko przedostaje się przez portal.
By chronić wszytskich, Fripp próbouje zniszczyć kamień, którego magia podtrzymuje portal.
Udaje mu się to, jednak stan Frippa pogorszył się i musi odpocząć.
Odwiedzamy jego komnatę, gdzie naradzamy się do dalszych działań.